Kontrolka ciśnienia w oponach świeci, a pierwsza myśl brzmi: trzeba kupić nowe czujniki.
Kontrolka ciśnienia w oponach świeci, a pierwsza myśl brzmi: trzeba kupić nowe czujniki.
Kontrolka ciśnienia w oponach może zapalić się z wielu różnych powodów, a tylko część z nich wymaga zakupu nowych czujników.
Auto stało tydzień na parkingu przy lotnisku albo kilka tygodni pod domem, a po uruchomieniu zapala się kontrolka ciśnienia w oponach.
Ruszasz, wszystko działa, a po kilkunastu minutach jazdy przy jednym kole zamiast ciśnienia pojawiają się kreski i zapala się kontrolka.
Nowe felgi cieszą, dopóki po montażu nie zapali się kontrolka ciśnienia w oponach.
Jednego dnia wszystko w porządku, następnego zapala się kontrolka, a za tydzień znowu spokój. Gdy TPMS działa tylko czasami, łatwo uznać, że „samo przejdzie”, ale niestabilna praca prawie zawsze ma konkretną przyczynę.
Problemy z czujnikami ciśnienia kojarzą się głównie z mrozem, ale kontrolka potrafi zapalić się także w środku lata.
Pierwsze mroźne poranki to dla wielu kierowców także pierwsze spotkanie z kontrolką ciśnienia w oponach.
Oddajesz auto do wulkanizacji, odbierasz je z nowymi oponami na tych samych felgach, a po kilku kilometrach zapala się kontrolka.
Zmierzyłeś ciśnienie, wszystko się zgadza, a żółta kontrolka dalej świeci. Gdy kontrolka TPMS świeci mimo prawidłowego ciśnienia, przyczyna zwykle jest prosta, ale trzeba ją znaleźć metodycznie.
Zakładasz zimowe koła, przejeżdżasz kilka kilometrów i na desce zapala się kontrolka TPMS.
Wyświetlacz pokazuje 2,0 bar, a kompresor na stacji 2,3? Albo auto ostrzega przed niskim ciśnieniem w prawym przednim kole, choć miękkie wydaje się lewe tylne?